Jak osiągnąć squirt podczas seksu

How to squirt during sex

Kiedy pierwszy raz usłyszałam termin „squirting”, byłam kompletnie zielona. „Squirt? Squirting? Czy to jakiś Pokémon? Nie, czekaj… to Squirtle”.

Powtórzę: byłam totalnie skołowana.

Jeśli jeszcze nie wiesz, czym jest squirting, pewnie będziesz chciała to wygooglować (albo już to zrobiłaś). Z Googlem jest tak, że znajdziesz tam setki artykułów, stron i, no cóż, filmów pornograficznych o tym, czym dokładnie jest squirt.

Ale bez obaw. My w Nancy wyjaśnimy Ci co, jak i dlaczego w najbardziej przystępny sposób. Bo po prostu Was uwielbiamy i wiemy, że internet potrafi nieźle namieszać w głowie!

A więc, po pierwsze…

Czym jest squirt?

Squirting – to nie tylko łóżkowa sztuczka, a dla niektórych to prawdziwe widowisko! Wyobraź sobie: w samym środku miłosnych uniesień niektóre osoby z wulwą mogą nagle poczuć wypływ około 10 ml lub więcej przezroczystego płynu, zazwyczaj w momencie orgazmu lub silnego podniecenia. Tak, to się dzieje i tak, nazywa się to squirtingiem (lub wytryskiem kobiecym). To intrygujące zjawisko budzi ciekawość i sporo kontrowersji. Czym dokładnie jest ten płyn? Skąd się bierze? I dlaczego przydarza się niektórym, a innym nie?

Debata na temat składu płynu jest równie żywa, co skomplikowana. Z naukowego punktu widzenia płyn jest wydalany przez cewkę moczową – ten sam kanał, przez który przechodzi mocz – co doprowadziło do wielu sprzecznych informacji. Niektórzy badacze twierdzą, że płyn ma właściwości zbliżone do moczu, zawierając śladowe ilości mocznika i kreatyniny. Inni jednak odkryli, że chemicznie bliżej mu do wydzieliny produkowanej przez prostatę u osób z przypisaną płcią męską, bogatej w substancje takie jak kwaśna fosfataza sterczowa i fruktoza. To biochemiczne przeciąganie liny sprawia, że wielu z nas drapie się w głowę – w co właściwie wierzyć?

Ostatecznie, czy skład chemiczny squirtu ma aż takie znaczenie? Wiele osób uważa squirting za niezwykle przyjemny i dający poczucie mocy. To wyjątkowy aspekt ekspresji seksualnej, który może przynieść rozkosz, odprężenie, a nawet głębszą więź z własnym ciałem. Zmieńmy więc fokus z naukowych analiz na coś bardziej przydatnego – naukę tego, jak spróbować doświadczyć go na własnej skórze.

Jak osiągnąć squirt

Może nigdy nie opanujesz sztuki squirtingu ani nie pomożesz w tym partnerce – i to jest absolutnie w porządku i całkowicie normalne. Ale jeśli chcesz spróbować, kluczowe są dwie rzeczy: osoba z pochwą musi być super zrelaksowana, a jej strefa G musi otrzymać sporo czułej uwagi.

I tu zaczynają się schody – zachowanie spokoju, gdy czujesz, że powinnaś zrobić coś spektakularnego, bywa trudne. To prawdziwy paradoks. Upewnij się, że Ty i Twoja osoba partnerska nadajecie na tych samych falach. Kluczem są szczere rozmowy o oczekiwaniach. Jeśli to Ty stymulujesz, zapewnij partnerkę, że nie ma presji na „cuda”. Dbajcie o komunikację przez cały czas, słuchajcie się nawzajem i nie bójcie się użyć zabawek, palców czy czegokolwiek, co działa na punkt G. Chodzi o stymulację wewnętrzną. Pamiętaj, trening nie zawsze czyni mistrza, ale próbowanie może być świetną zabawą!

Sari Cooper, ekspertka w tej dziedzinie, sugeruje stymulację punktu G za pomocą ruchu palców typu „chodź tutaj” lub zabawki zaprojektowanej do tego celu. Punkt ten znajduje się na przedniej ścianie pochwy, niedaleko wejścia – to takie gąbczaste, sekretne miejsce. Sari zauważa, że odczucia są zupełnie inne niż przy stymulacji łechtaczki, więc głębokie oddychanie i bycie „tu i teraz” pomaga czerpać radość z procesu, bez fiksowania się na samym finale.

A co, jeśli nie squirtujesz?

Jeśli próby nie przyniosą efektu, nie łam się – nie ma tu miejsca na wstyd czy rozczarowanie. Sypialnia to plac zabaw, a squirting to tylko jedna z gier, w które możecie grać.

W seksie chodzi o przyjemność i radość. Zapomnij o „zaliczaniu” celów czy pogoni za orgazmem. Skup się na tym, co sprawia Ci frajdę. Sugerujemy luz i wsłuchanie się w to, co Cię kręci – obrazy, dźwięki czy dotyk. Gdy przyjemność jest Twoim przewodnikiem, takie rzeczy jak squirting stają się tylko miłym dodatkiem.

Czujesz presję ze strony partnera? Czas na szczerą rozmowę. Wyjaśnij, że każde ciało jest inne; jedni squirtują, inni nie. Jeśli ktoś wywiera na Tobie presję, nie tylko psuje szansę na squirt, ale też rani Twoje uczucia. Pamiętaj, masz pełne prawo odejść od kogoś, kto sprawia, że czujesz się jak na egzaminie. Twój komfort i radość są najważniejsze. Jest mnóstwo ludzi, którzy docenią Cię dokładnie taką, jaka jesteś – ze squirtem czy bez.

Nie traktuj seksu jak sportu wyczynowego, bo to prowadzi tylko do skrępowania, a nie do rozkoszy. Niektórzy nauczą się squirtować, inni nie – i to jest okej. Ciesz się drogą i bądź obecna w tym, co daje Ci radość.

A jeśli ostatecznie nie squirtujesz, pomyśl o plusach – będziesz mieć mniej sprzątania po wszystkim!

A może dorzucisz do tego Uno?

Podkręć atmosferę czymś ekstra! Aby pomóc Ci w odkrywaniu nowych lądów, dlaczego nie wypróbować Uno? Ten wibrator, zaprojektowany z myślą o początkujących, jest idealny do bezpiecznego i komfortowego sprawdzania, co sprawia Ci przyjemność. Możesz też połączyć stymulację zewnętrzną z procesem nauki squirtingu, by było jeszcze lepiej – efekt gwarantowany! Użyj ekskluzywnego kodu 'dirtytalk' aby otrzymać 10% zniżki. Zaufaj nam, nie pożałujesz 😝

Czytaj dalej

Thinking of having a threesome? Read this first!
10 kinks and fetishes you’ve probably never heard of